poniedziałek, 30 maja 2011

Mała zdrowa!

Po kilku dniach intensywnego piszczenia i kwilenia, Mała poczuła się znacznie lepiej. Dziś rano wykąpała się, ułożyła włosy i przybiegła do nas naga, tak sprośna, radosna i żywiołowa jak zawsze. Ruda siedziała akurat przed Fat Princess (świetna gra) kiedy Mała wkroczyła do pokoju.
Jak łatwo się domyślić gra poleciała w odstawkę :).
Czasem nie wiem czy powinienem patrzeć czy się przyłączyć. Moje kobiety są najpiękniejsze na świecie :).
Chciałbym żebyście zrozumieli że pod względem seksu mam szczęście. Zazdrościcie? Jest czego! Ale chcę wam coś wyjaśnić. nie jestem supersamcem. Nie jestem macho. Jestem NORMALNY. Ale też bardzo uczciwy i moralny, etyczny. NAPRAWDĘ. Nigdy nie myślałem przedmiotowo o kobietach, nigdy nie gromadziłem pornosów na twardym dysku, nie uprawiałem przygodnego seksu, nie zalecałem się po chamsku. I... Wiele lat wiodłem smutne życie "prawie prawiczka" jak to mówi Mała.
Chciałem się zakochać.
Chciałem mieć kogoś.
Czułą, wierną i kochającą.
Czekałem 5 lat, na tę jedyną.
A ona pojawiła się w dwóch osobach.
Jeżeli marzysz o trójkącikach z seksownymi laskami trzepiąc przed komputerem to przestań, bo nigdy ci się nie uda.
Po prostu zajmij się swoimi zainteresownaiami, rozwijaj się, nie zważaj na stareotypy.
Ruda z Małą pytają mnie właśnie czy mam ochotę iść z nimi na zajęcia z tańc.
Oczywiście że tak!
Do zobaczenia :).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz